The Lord of the Rings: The Return of the King

Władca Pierścieni to dla wielu świetna powieść, dla innych cudowny film, a dla jeszcze innych kult życia. Nie było nam widzieć gier o Frodzie, Aragonie, Legolasie przez spory okres czasu, jednak wreszcie się one pojawiły. The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring zawiódł, zaś The Lord of the Rings: The Two Towers spełnił niespodziewanie oczekiwania, był grą po prostu udaną, jednakże wyszedł tylko na konsole (tu słychać jęk rozpaczy PC-towego fana). Przed nami LOTR: The Return of the King, który jest zbliżony sposobem gry do The Two Towers.Gra zaczyna się zaraz po scence filmowej (z filmu The Two Towers), gdzie Gandalf robi skok z konia, niczym nasz Adaś i zaczyna walkę z uruk-hai. W tym momencie my przejmujemy pałeczkę i staramy się nauczyć podstawowych ruchów, ciosów i zasad gry, a tych uczymy się w miarę szybko, bo nie są dość skomplikowane. Ciosów uczymy się z czasem, odblokowujemy je zbierając punkty, a punkty zbieramy zabijając przeciwników. Każda z postaci z czasem zyskuje wyższy level, a wraz z levelem nowe combosy i ciosy. Przeciwnicy to zazwyczaj orki :), trolle, uruk-hai, pająki oraz specjalne wojska Mordoru. Fabuła gry jest ściśle powiązana z filmem, co więcej sama gra została naszpikowana scenami z nadchodzącego Return of the King. To nie lada gratka dla fanów filmu (ja nie zaprzeczalnie do nich należę ;))! Nie tylko sceny żywcem z filmu dane nam będzie zobaczyć, ale też wstawki zrobione od speców z EA.Do przejścia mamy etapy polegające zazwyczaj na likwidacji przeciwników, których będzie setki. Będziemy również wspierać towarzyszy, walczyć z bossami, bronić dostępu do twierdzy i kilka innych pomysłów. Warty uwagi jest etap, gdzie bronimy dostępu do Minas Tirith, odpychając co rusz, nowe drabiny po których wchodzą uruk-hai (bardzo trudny moment gry, trzeba wyczucia), fajnie się też gra w prawie ostatnim etapie gry – z Mordoru wylegają orki i zaczynamy walkę po środku takiego „ołtarza” (sporo roboty mamy). Poziom trudności.. możemy wybrać między Easy, Normal i Hard, poziom Easy w niektórych momentach jest zabójczo łatwy, a czasami zabójczo trudny. System misji jest na zasadzie „drzewka”, przejdziemy jeden etapy i idziemy dalej, jeszcze dalej możemy wybrać inną drogę, później jeszcze inną itd. Tak, czy siak, 🙂 przejdziemy wszystkie misje. Gratisami jakie dostajemy po przejściu „dalej”, są filmiki, w których występują poszczególni aktorzy, i twórcy filmu.Multiplayer… ach, gdybym miał swojego pada sprawnego to bym ujrzał wyśmienitą i pełną wrażeń grę, zdążyłem jednak coś tam przeskrobać na jedynie czterech przyciskach akcji. Wrażenia: cool. :)Grafika nie powala na kolana, jednak pozostawia dobre odczucia. Bez problemu rozpoznamy Aragona, czy też Legolasa. Prawie wszyscy najlepsi „wojacy” z LORT dostali swoje wierne kopie w grze. Zatem mamy Aragona, Gimliego, Legolasa, Froda, Sama, plus ukryte postacie, a je zaś sami odkryjecie. 😉 Nie ma to jak strzelić z łuku za sprawą Legolasa! :DMuzyka… miodzio! Utwory z oryginalnej ścieżki dźwiękowej dają rade. Momentami czujemy się jak byśmy naprawdę brali udział w filmie. Głośniki na maksa i full wypas, poczujemy się jak w kinie.Ważna sprawa jest taka, że bez filmu ta gra byłaby po prostu słaba, bardzo słaba. Wszystko kręci się wokół filmu, nie ma fabuły barwnie przedstawionej, wszystko to film. Gra to takie zombi, żyje, ale bez konkretnych działań, owszem ma odruchy, ale my chcemy więcej.Powrót Króla to gierka wybijająca się ponad przeciętność, dzięki świetnej grafice i muzyce pozostawia po sobie niezapomniane wrażenia. Jeżeli jesteś napalony na film Władca Pierścieni: Powrót Króla, to gra będzie jedyną możliwością, by zaspokoić twój głód filmu, chociaż na chwilę. Po obejrzeniu filmu – będzie miłym dodatkiem.