Soldier of Fortune

Gra Soldier of Fortune jest typową strzelanką first person perspektive (FPP). Interfejs gry jest czytelny. Po ustawieniu grafiki i sterowania zaczynamy nową grę, mamy do wyboru „tutorial”- jest to trening który prawie się nie przydaje, a także „start”- gdzie zaczynamy grę. Możemy wybrać jeden z pośród poziomów trudności. Grafika nie zachwyca w porównaniu do teraźniejszych hitów typu „Mafia, GTA3, SoF2”, ale nie można narzekać na grę wydaną sporo czasu temu. IQ wroga na tym wyższym poziomie jest naprawdę duży, niestety plansze nie są za bardzo rozbudowane natomiast jest bardzo duża interakcja z otoczeniem (prawie każdą rzecz można rozwalić ;). Teraz przejdę do rzeczy najważniejszej, zadałem sobie pytanie: czy ta gra jest dla każdego? Odpowiedz jest prosta: NIE. Ostrzegam osoby o podwyższonym ciśnieniu, słabym sercu, dużej wyobraźni i w ogóle dla tych co na widok krwi mdleją lub robi im się nie dobrze. Ta gra powinna być dozwolona od lat 18 (że kościół pozwolił na wydanie takiej gry..). Zwłoki po śmierci powinno się szanować, a tu: jeden dobry strzał shotguna, a koleś nie ma mózgu, podobnie jest z resztą częścią ciała. Krwi jest naprawdę dużo. Muzyka w grze jest (i to całkiem niezła), nastrojowe kawałki z filmu typu horror, (gdy skradasz się do przeciwnika) znów gdy zabijasz notorycznie – muza niczym z filmu sensacyjnego. Odgłosy strzałów są wyśmienite. Każda broń inaczej brzmi, shotgun to wielki rumot, snajperka – świst. Jeżeli ktoś nie grał w SoF2 to niech najpierw wróci do jedynki. Warto!Gra jest wyjątkowa na swój sposób. Posiada grywalność której dzisiejsze produkcje by się nie powstydziły. Przedzierając się przez kolejne etapy chcemy jeszcze, jeszcze.. i jeszcze :). Zachęcam wszystkich (dojrzałych umysłowo:) do zagrania w tą produkcję.