Category Archives: Klasyczne gry

Stronghold

Strategia czasu rzeczywistego, w której wykazać się można inwencją budowniczego zamków, głównodowodzącego wojsk i ekonoma jednocześnie. Jeśli za młodu marzyliście, by zbudować własne, niepowtarzalne, kolosalnie wielkie zamczysko, to w tej grze macie niepowtarzalną szansę, by wreszcie tego dokonać. Wielkość zamku ogranicza jedynie wasz czas wolny, oraz rozmiar mapy jaką dysponujecie. Dodatkowo zachwycać możecie się potem scenami bitwy, jaka zapewne nastąpi, gdy wasi wrogowie zechcą zdobyć ów wielki zamek dla siebie. Jako oblężeni, do dyspozycji będziecie mieć wiele, niekoniecznie sprawiedliwych, sposobów na unicestwienie szturmującego zamek wroga, wliczając w to oblanie go wrzącą smołą. Z kolei jako szturmujący, wybierać możecie spośród wielu jednostek i stworzyć niepowtarzalną, ogromną armię, którą powiedziecie do zwycięstwa. Pierwsza część, wraz z obszernym dodatkiem „Krzyżowiec” dadzą wiele godzin świetnej zabawy i oferują ogromne, ciekawe kampanie z przeróżnymi zadaniami. Nic, tylko zabierać się za podbój średniowiecznego świata.

Pierwszy z opisywanych klasyków

Gra, którą znają często nie tylko zapaleni gracze, ale także osoby mające niewiele wspólnego z elektroniczną rozrywką, a jednak w tej jednej coś odnaleźli, coś innego. Ciężko bowiem facetowi nie wciągnąć się w grę, która opowiada o drugiej wojnie światowej i jest ciekawsza od filmów militarnych – bo tym razem to my, a nie aktorzy wykonujemy przeróżne akcje, manewry. Fenomen tej serii jest znany od lat i od lat zauważam, że jeśli już ktoś gra w Commandosa, to przeważnie w pierwszą, ewentualnie drugą część. Im dalej, tym gorzej. A to za sprawą, według mnie, grafiki. Commandos kojarzy się z dosyć prostą, ale bardzo funkcjonalną w tego typu grze grafiką 2D. Po wprowadzeniu „udoskonaleń” w postaci grafiki trójwymiarowej, gra straciła wiele. Kolejne części przeszły już bez takiego echa jak pierwsza, plus dodatek doniej („Beyond the call of duty”). Ostatnia wydana część z serii okazała się już kompletną klapą. Ktoś, mało widać rozgarnięty, pomyślał, że Commandosa należy przedstawić z „pierwszej perspektywy”. Ot i nieszczęście gotowe. Nie poznałem bowiem do dziś ani jednej osoby chwalącej ostatnią część tej gry. Mało osób w ogóle miało do czynienia z tą grą, już sama grafika odrzuca. Kolejny raz widać, że klasyka ma większą siłę przebicia niż gry nowe, koniecznie z grafiką 3D.

Rollercoaster tycoon 1 i 2

Dwie pierwsze części Rollercoaster tycoon są jednymi z tych gier, które w najlepszy sposób pokazują, że grafika w grach to nie wszystko. Rollercoaster tycoon 1 oraz 2 są bodajże najciekawszymi grami, jeśli chodzi o strategię ekonomiczną dotyczącą wesołego miasteczka. Gry typu Tycoon ogólnie cieszą się wysoką popularnością wśród graczy, a Rollercoaster tycoon jest w czołówce tych gier. W grze mamy możliwość zbudowania naszego parku od podstaw. Poza typowymi atrakcjami wesołego miasteczka, budujemy także sklepy z pamiątkami, napojami, jedzeniem czy choćby mapą parku. Nie można oczywiście zapomnieć o toaletach, ponieważ gra, jak widać, dba o jak najbardziej realistyczne odwzorowanie parku rozrywki i to nie tylko jeśli chodzi o jego plusy. Gracz musi także wynajmować i opłacać całą kadrę sprzątaczy, mechaników, ochroniarzy oraz ludzi przebranych za przeróżne zwierzęta. Jeśli ktokolwiek jeszcze nie słyszał o tej grze, to powinien wreszcie nadrobić braki i poczuć, co znaczy być właścicielem parku rozrywki. Gra dostarczy wiele wrażeń zarówno dzieciom, jak i dorosłym.