America’s Army: Operations

Sir, Yes Sir, Sir Yes Sir!Ameryka zaskakuje nas co chwile, ledwo co skończyła się wojna w Afganistanie, a Bush pognał już do Iraku by tępić sługusów Saddama i samego Saddama. Polityka może sprawdzona (czy na pewno?), ale baaardzo kontrowersyjna, bo na koncie USA są też nieudane próby stłumienia przeciwnika np. Somalia i Wietnam. Ameryka nie kończy z nowościami, bo oto nowa darmowa gierka właśnie spod szyldu Ameryki.. no to czas wstąpić do armii amerykańskiej w grze America’s Army: Operations (AA: O – nie mylić z Anonimowymi Alkoholikami: Obalanie) w której możemy grać jedynie na multiplayera!Na początku czekają nas drobne komplikacje, mianowicie musimy się rejestrować – bez tego ani rusz. Po udanej rejestracji czas na pierwsze logowanie i na pierwszy trening. Mamy „do wyboru” 5 szkoleń, do wyboru w cudzysłowie, bo przechodzimy te trening jeżeli zaliczymy uprzedni, ale to tylko na początku. Szkolenie podstawowe jest obowiązkowe, jeśli chcemy grać w sieci bez zbędnych treningów i na poziomie podstawowym. Treningi dotyczą specjalności medyka, snajpera, spadochroniarza i sił specjalnych. Osobiście nie przeszedłem jeszcze Snajpera i Medyka ( 😐 ). Pierwszy trening polega na strzelaniu do celu, testowaniu broni, ćwiczeniach zręcznościowych i odbijaniu zakładników. Przechodzimy to w miarę szybko i po udaym zalogowaniu nasze wyniki są przesyłane na serwery AA. Teraz czas na konkretne działanie w grupie, opcja Deployment nam to umożliwia. Szto eto deployment?Po treningu czas na misje zespołowe, które są głownym daniem w Anonimowych Alkoholikach. Każda mapka jest przystosowana do danego typu gry, np. Bridge to bronienie/sforsowanie mostu, Tower ochrona/zniszczenie wież nadajniczych itd. – w zależności od strony którą wybierzemy, a wybrać możemy żołnierza armii amerykańskiej i.. żołnierza armii amerykańskiej.. deżawi? Ah brakuje żeby teraz odział Smith – ów wparował do redakcji, niczym akcja z Matrix :-). Trzeba niestety przyznać, że mapki na których będzie dane nam grać, są nudne, ale to może zależeć od tego, że to jest symulator, więc mapek w stylu de_aztec z CS nie będziemy mieli możliwości ujrzeć. A jak się gra? Stwierdzam: nie ŻLE, nawet DOBRZE, klimat to wizytówka tej gry. Możemy naprawde poczuć się jakgbyśmy byli żołnierzami Armii Amerykańskiej, do zupy zwanej „klimatem” można wrzucić jeszcze zabójczy realizm, modele broni oraz grafika (modele postaci). Możesz stać centralnie przed przeciwnikiem strzelać centralnie w niego, a on i tak nie padnie, mało tego jeszcze Cię zabije. Z tego co wiem taki patent jest realistyczny, bo gdybyś strzelał „strzał po strzale” to większe są szanse zabicia wroga niż strzały całymi seriami. Kolejny element realizmu to Wskaźnik Efektywności Bojowej, polega on na tym, że za każdym razem gdy podnosi się nam Honor, podnosi się też nam wskaźnik Efektywności bojowej, a co za tym idzie? Daje nam to lepszą celność i ogólną kondycję. Co do broni to mamy między innymi: M4a1, AK 74, RPG – 7, czyli „wizytówki” dzisiejszego wojska. Nie wiem co pisać, więc to znak, że czas na grafikę i muzykę.Engine Unreal Tournamenta daje radę, zachwycają modele postaci, ultra wyraźne i szczegółowe, niestety.. nie można powiedzieć tego o terenie na którym będzie nam dane poruszać się. Te są bardzo ubogie i nudne. Wystrzały? Heh panowie, co to jest.. M4, czy petardy? Nie jestem fachowcem w tej sprawie, ale to chyba powinno wyglądać inaczej z deka. Animacja jest nawet płynna, zdarzają się jednak momentami „zaczepki” o jakieś krzesła albo inne kamienie…Muzyki (tylko kawałek w menu) ani widu ani słychu, jedynie „naturalne” dźwięki podczas marszu, biegu, strzału, kucania, sapania, drapania się itd. itd… Nie no nie będę pisać książki o muzyce w AA:O, bo by mi na spis treści nie starczyło materiałów.Za co cenię America’s Army: Operations? Za grafikę, klimat i realizm rozgrywki, gra jest gitowa ze względu na radość z działania w zespole i podnoszenie honoru. Gra jest darmowa, więc proponuje przynajmniej ją przetestować, bo warto!